...o wiecznej tęsknocie, o przemijaniu, o miłości niecynicznej, o pytaniach bez odpowiedzi z dużą dawką niepokoju... A ja, co będzie ze mną?
piątek, 27 stycznia 2012

Nie dość, że od początku października jestem na zwolnieniu, to jeszcze przez wyjazd do warszawy po kolejne zwolnienie do mojego lekarza, złapałam grypę.

 

Nie ma to jak nadmiar szczęścia.

 

Ale tym razem, możliwe, że szczęście się rozmnoży. Prawdziwe szczęście.

Ale na razie to tajemnica.....

16:35, liliths_child
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 stycznia 2012

-To obraz naszego życia: myślimy, że idziemy naprzód, ale wracamy, cofamy się, nie wiadomo, czy wchodzimy, czy wychodzimy.

-Może. Ale dla mnie to obraz miłości, każdy jest sam między parą przeszklonych drzwi. Gonimy jedni za drugimi; nigdy się nie odnajdujemy. Jesteśmy zanurzeni gdzieś głęboko w sobie i myślimy, że stanowimy przeciwieństwo drugiego.Nie wiemy, kto jest przed, a kto za nami.Jak dzieci, pytamy się, kto zaczął kochać a kto przestał.

 

 

 

 

 

Marilyn, Ostatnie Seanse

22:43, liliths_child
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 stycznia 2012

Wczoraj w końcu udało wyrwać mi się z domu.

Od dobrych dwóch lat nie wychodziłam nigdzie ze znajomymi. Żadnej restauracji, klubu, dyskoteki, nic.

Łaskawie moja mama została z moim synkiem, ku ogólnemu zachwytowi.

 

I teraz mam zagadkę.

Czy przez ten czas aż tak bardzo zmieniły się gusta mężczyzn, czy to ja aż tak bardzo się zmieniłam?

W każdym bądź razie chyba po raz pierwszy w życiu zdarzyło się, że aż tylu mężczyzn do mnie zagadywało, puszczało oko i ogólnie wykazywało aż takie zainteresowanie.

MNĄ!

 

Szok....

18:27, liliths_child
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012

To jest tak, że często nie mogę się oderwać od danej piosenki. Podejrzewam, że każdy tak ma.

Owa melodia, zasłyszana w reklamie zaciekawiła mnie lekkim brzmieniem. Po odnalezieniu jej w czeluściach tuby, zachwycił mnie tekst. Prawdziwość przekazu, emocje i wszystko to, czego nigdy nie potrafiłam sama ubrać w słowa. Dlatego tak często korzystam ze słów innych.

Nie jest kłamstwem stare powiedzenie, że jeśli chcesz kogoś poznać naprawdę, wsłuchaj się w słowa jego ulubionych piosenek.

Wsłuchaj się i....poczuj

 

23:21, liliths_child
Link Komentarze (1) »

Wkurwiona kobieta to jeden z najgorszych kataklizmów jaki może spotkać mężczyznę.

Najgorszy, jeśli wkurwiona jest na niego.

Paulina W. , "Przysłowia i aforyzmy"

 

 

W przerwie pomiędzy wkurwianiem się odnalazłam cudowny lek na bezsenność. 

Mały, słodki, pięcioletni blond aniołek....

 

23:01, liliths_child
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 stycznia 2012

Nowy rok, nowa ja.

 

Po raz pierwszy w życiu mam nadzieję wraz z nowym rokiem. Nadzieję na zmiany.

I plany. Małe, duże. Generalne.

 

Myślę, że 2011 zakończyłam na niewielkim plusie. Wiele osiągnęłam, nawet pomimo tego, że spędziłam sporo czasu w szpitalu, lub zwyczajnie zwijając się z bólu. 

Najważniejszą dla mnie sprawą jest to, że zabezpieczyłam syna prawnie. Oficjalnie jest tylko mój. Mam na to papiery.

Plan na ten rok:

1. prawko na motór

2. większe mieszkanie

3. nowe 4 kółka

4. nowe studia

5. mega ciężka praca, żeby to osiągnąć

 

To dobry plan...

Mam jeszcze dwa marzenia. Ale to kiedy indziej.

13:49, liliths_child
Link Komentarze (1) »
środa, 04 stycznia 2012

Nie potrafię sobie poradzić

 

 

01:13, liliths_child
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 stycznia 2012

I didn't fall...

 

 

 

 

I attacked the floor

 

 

 

 

 

o,tak, kurwa

01:15, liliths_child
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 grudnia 2011

Kolejna bezsenna noc.

Dopiero dziś udało dostać mi się do lekarza, więc dostałam receptę na coś nasennego o dziwnej nazwie. Niestety nie zdążyłam wykupić recepty. Idiotka.

Jestem tak wycieńczona, że przy każdym dłuższym nachyleniu głowy, np podczas mycia leci mi krew z nosa. Dobrze, że chociaż dostałam zwolnienie do pracy. Kolejne pełne 3 miesiące, płać zusie za chorobowe.

Znowu cofnęłam się w czasie i przestaję radzić sobie z codziennym funkcjonowaniem. Ogromny ból i paskudne powikłania po operacji. A przede mną jeszcze co najmniej jedna.

 

Tymczasem okopuje się w kuchni w gadżety pozwalające na szybkie i sprawne wykonywanie wszystkiego. Dziś sprezentowałam sobie talerz do serwowania sushi upatrzony pół roku temu za 30% wartości. Niech żyją wyprzedaże!

Bardzo cieszę się końcem świąt. Jeden wielki koszmar. Serio.

Bezsensownie wydane pieniądze, bezsensownie stracony czas, bezsensownie zszargane nerwy.

A teraz druga atrakcja sezonu: sylwester.

Mam zamiar zalać się w pestkę i pójść spać. Nie mam siły na imprezy.

A jeśli nie uda mi się wyeksmitować mojej małej latorośli do babci, to sylwestra spędzimy przy szampanie marki piccolo. I będzie zajebiście.

03:15, liliths_child
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 116
O autorach
Zakładki:
Alter ego
Artystycznie poetycko
Ciuchy,buty,kosmetyki czyli podstawa kobiety
Erotyczne
Maj fejwret
Miasto moje a w nim...
Poczytuję...
Zainteresowania
Znam i uwielbiam
2535002